adopcja psa na Krecie
BLOG KRETA

Adopcja psa na Krecie

Jest jedna rzecz na Krecie, która łamie mi serce niemal codziennie. Są to bezpańskie zwierzęta, których jest tutaj mnóstwo. Najwięcej można spotkać przy przydrożnych śmietnikach lub tawernach. Niektóre z nich zostały po prostu wyrzucone z domu, inne nigdy go nie miały. Właśnie jedno z takich trafiło w moje ręce. Z perspektywy czasu mogę śmiało stwierdzić, że adopcja psa na Krecie była jedną z najlepszych rzeczy, które spotkały mnie w 2020 roku.

O adopcji psa myślałam już od momentu, gdy wyprowadziłam się z domu rodzinnego. Jednak zawsze pojawiały się wątpliwości dotyczące tego, czy na pewno sobie z tym poradzę. Decyzję odłożyłam, gdy zdecydowaliśmy się na wyjazd. Chciałam najpierw uświadomić sobie, że ja sama potrafię “żyć na walizkach”. W maju, po 8 miesiącach pobytu za granicą, poczułam, że jestem gotowa.

Dlaczego zdecydowałam się na adopcję psa?

Impulsem do ostatecznego potwierdzenia tego, że chcę adoptować psa była pewna wycieczka pod koniec lutego. Zauważyliśmy, że Dimitra (od której wynajmowaliśmy dom na Krecie) znalazła szczeniaka przy wyjeździe na drogę szybkiego ruchu. Biłam się z myślami o jego przygarnięciu przez całą drogę. Rozważałam wszystkie “za i przeciw”, czytałam o kosztach, potrzebnych dokumentach przy przekraczaniu granicy i ogólnie o wszystkich aspektach wychowania psa. Wieczorem zadzwoniłam z informacją, że dam mu dom. Niestety, ubiegła mnie inna rodzina.

Nie udało się, ale dzięki temu, że dużo tym myślałam, wiedziałam już, że jestem gotowa na adopcję psa. Codziennie oglądałam strony lokalnych schronisk w poszukiwaniu czworonoga, który najbardziej by nam odpowiadał. I wtedy pojawiła się kolejna przeszkoda, czyli lockdown i zamknięcie w domach – nie można było się poruszać poza miejscem swojego zamieszkania bez ważnego powodu (a adopcja psa na Krecie ważnym powodem nie była). Mimo że nie wiedziałam, kiedy to się skończy, cały czas przeglądałam ogłoszenia. Akurat schronisko w Souda przyjęło szczeniaki. I wiedziałam już, że jeden z nich trafi do mnie.

Zaraz po zdjęciu lockdown pojechaliśmy do schroniska porozmawiać i obejrzeć pieski. Chcieliśmy czarną kuleczkę z długimi uszami. Ale już przy samym wejściu naszą uwagę zwrócił biały szczeniak z brązową łatką na oku. To była miłość od pierwszego wejrzenia i totalnie nasz typ – 8 miesięcy, krótkie łapki i bardzo spokojne usposobienie. Zaraz po powrocie do domu wysłałam wypełnioną ankietę adopcyjną. I co 5 minut odświeżałam okno przeglądarki z otwartym Gmailem.

Jak przebiega adopcja psa na Krecie?

Adopcja psa na Krecie nie jest skomplikowana. Działa tam wiele organizacji, które pomagają w załatwieniu wszystkich formalności. Wiele schronisk swoje strony prowadzi w języku angielskim i wysyła swoich podopiecznych za granicę. O pomoc można zwrócić się także do mieszkańców, którzy podadzą kontakt do takiej organizacji, schroniska lub bezpośrednio do weterynarza. Na Krecie jest wiele bezdomnych zwierząt, ale wydaje mi się, że jest też sporo osób, którym ich los nie jest obojętny.

Adopcja psa na Krecie może odbywać się na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest po prostu przygarnięcie go z ulicy – zwłaszcza na przełomie czerwca i lipca obserwuje się znaczny wzrost porzuceń szczeniaków. Pieski zostawiane są przy śmietnikach, na plażach, w opuszczonych budynkach, przy klasztorach, przy autostradzie. Małe, większe, niektóre jeszcze całkiem ślepe. Nie było dnia, żeby na Facebooku nie wyskoczyła mi informacja o kolejnych maluszkach.

Ja zdecydowałam się na przygarnięcie psa ze schroniska. Na Krecie jest ich kilka. Najbardziej znane to: The Souda Shelter Project na zachodzie, Gouves Animal Shelter przy Heraklionie i Takis Shelter na wschodzie (Ierapetra). Ja wybrałam pierwsze z nich, ponieważ było najbliżej mnie. Proces przebiegał w następujący sposób:

  1. wizyta w schronisku,
  2. wypełnienie ankiety adopcyjnej,
  3. wizyta przedadopcyjna w domu,
  4. adopcja psa.

Ankieta adopcyjna zawiera standardowe pytania dotyczące sytuacji mieszkaniowej i rodzinnej. Sprawdzane jest także, czy kandydaci są świadomi tego, że pies to zobowiązanie nawet na kilkanaście lat, że może szczekać i trzeba coś z nim zrobi, gdy przyjdzie wakacyjny wyjazd. Potrzebna była także pisemna zgoda na posiadanie zwierzaka od właściciela domu, który wynajmowałam. Na wizycie przedadopcyjnej jeszcze raz zostały poruszone wszystkie kwestie z ankiety.

Przewóz psa przez granicę

Pies, który będzie przewożony przez granicę musi mieć: microchip, szczepienie na wściekliznę, paszport i ważne badanie. Koszt wynosi ok. 100 euro. Przy przejeździe przez kraje, które nie należą do UE obowiązują inne przepisy (z tego powodu musieliśmy zrezygnować z przejazdu przez Macedonię i Serbię). Informacje są dostępne w internecie, o pomoc można poprosić też weterynarza.

Moja adopcja psa na Krecie trwała łącznie tydzień. Freddo – to małe stworzenie będące połączeniem jamnika i jacka russella, wprowadziło w nasze życie mnóstwo radości. Gdybym mogła cofnąć czas, z pewnością zrobiłabym to ponownie. Może tylko poświęciłabym mniej czasu na myślenie.

adopcja psa na Krecie

W 2020 roku sytuacja schronisk na Krecie nieco się skomplikowała. Z jednej strony w końcu zdecydowano się zaostrzyć kary za znęcanie się nad zwierzętami, z drugiej organizacje pomocowe zaczęły mieć mocno pod górę. Nie twierdzę, że ludzie tutaj są źli. Wielu z nich ma otwarte serca i pomaga, jak tylko może. Potrzeba jednak jeszcze nieco zmiany myślenia. Wierzę, że jest to do zrobienia.

W 2021 roku wierzyłam, że zamieszka z nami jeszcze kot. Świetnie dogadywał się z psem, chodził z nami na wycieczki i był naprawdę cudownym stworzeniem. Niestety, po prostu nie wrócił. Nie jestem naiwna i wiem, co mogło się z nim stać. Cieplej mi jednak z myślą, że trafił do ciepłego domku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *